Jedną z lepszych zmian, które weszły z czasem, było wprowadzenie dodatkowej nagrody za questy w postaci punktów doświadczenia. Właściwie, exp za zadania to jedna z kluczowych nagród w praktycznie każdym MMORPG i jest to rozwiązanie proste, ale nad wyraz skuteczne, ponieważ:
- Przełamuje standardową pętle rozgrywki (czyli głównie bicie mobów -> bicie bossów)
- Pozwala na mniej nużące wbijanie poziomów (szczególnie w tych momentach rozgrywki, gdzie wbicie jednego poziomu zajmuje wieki)
- Wynagradza gracza za wysiłek
Do pewnego momentu za zadania otrzymywaliśmy jedynie przedmioty. Potem doszły jeszcze żetony, których z zadań można uzbierać dość sporo - biorąc pod uwagę brak PvP na niższych poziomach - choć i ich ilość jest znikoma. Stąd też szczerze cieszy mnie, że ten EXP za questy został wprowadzony.
Niemniej wydaje mi się, że zarówno questy, jak i bossy, dają tego EXPa zdecydowanie za mało.
Do pewnego momentu przypływ doświadczenia z innych źródeł jest wystarczający - 10 poziom da się wbić bez utraty energii dzięki właśnie questom, 20-30 poziom też jest względnie osiągalny poprzez zadania i zbijanie energii. Problem pojawia się ze skalowaniem owego expa - ba! powiedziałbym, że skalowanie jakichkolwiek nagród jest kiepskie (złoto za pokonanie bossów da się zarobić w czasie pokonania 15 mobów - a jednak na bossy tracimy często znacznie więcej w miksturach specjalnych). Pokonanie jakiegokolwiek z bossów nie nagradza gracza przyśpieszonym wbiciem kolejnego poziomu, więc z reguły nie ma żadnego nacisku, by tych bossów bić znacznie wcześniej. Jedyną nagrodą jest możliwość odblokowania np. nowego expowiska, nowego dodatkowego elementu rozgrywki etc., ale tak właściwie najczęściej nic nam po tym, bo nie jesteśmy z tego w pełni w stanie skorzystać. Podoba mi się koncept bossów typu Mangaro nieosłabiony, gdzie wyzwanie jest adekwatne do nagrody, przy czym nawet tutaj ilość doświadczenia za takiego bossa jest po prostu, no, śmieszna.
Podobna sytuacja jest z questami, choć tutaj jest odrobinę lepiej. Jedną z zalet nowego update jak dla mnie było wprowadzenie dużej ilości prostych zadań, które może i nie nagradzają gracza w sposób znaczący, ale wypełniają świat gry i dają coś innego do zrobienia, niż bocenie dwóch klawiszy przez paręnaście minut. To się zdecydowanie ceni i choć chciałbym mocno chwalić to rozwiązanie, tak nadal czuję olbrzymi brak znaczącej nagrody w postaci doświadczenia. Dla zestawienia, tak wygląda ilość EXP za poszczególne zadania z upka (parę większych i parę mniejszych):
- Sekrety pustynnych grót (swoją drogą - literówka w nazwie questu xd) - 159 200 exp.
- Legenda o skarbie posłańców - 99 500 exp.
- Wielki powrót - 111 750 exp.
- Swoją drogą - 37 250 exp.
- Grabieżcy na wyspie - 71 400 exp.
- Trzy siostry - 52 050 exp.
Prawie każdy z większych questów pod względem ilości expa znajduje się przy 100k (łącznie chyba jest takich questów 6), a nawet wtedy nie daje on nawet POŁOWY wymaganego expa z 80 na 81 lvl. Duża część z tych zadań wymaga sporego wydatku w punktach energii (niektóre nawet nie oddają expa adekwatnego do wymaganego wkładu energii), pokonania bossa/bossów czy innego wysiłku. Właściwie jedyną sensowną nagrodą jest ta w postaci uzbrojenia/zwojów - co jednak nie powinno być jedynym motywem wykonywania zadań - szczególnie, że wtedy promowana jest po prostu rozgrywka na zasadzie "wbij max lvl, potem rób questy". Nie wspominam nawet o drobnych zadaniach - oczywiście, że nie spodziewam się po nich miliona expa, ale te liczby są naprawdę bardzo małe (50k expa to ile, 1/4 dziennej energii?).
Argumentem przeciw mogłaby być chęć powstrzymania graczy od za szybkiego wbijania max poziomu - ale i tak dnia pierwszego znajdą się gagatki, którzy wbiją 2 poziomy ponad max lvl, więc nie jest to aż tak mocnym argumentem. Nawet jeśli, to obniżenie nagród do X czasu od wyjścia upka jest jakimś rozwiązaniem - osoby F2P czy powracający gracze mieliby przyjemniejsze doświadczenie z wbijania owych poziomów.
Co więc proponuję?
Po pierwsze - znaczące zwiększenie nagród w postaci EXP i złota (a nawet i AP) za pokonanie bossa. Przede wszystkim kierując się dwoma aspektami:
- Czy boss jest opcjonalny/Czy boss jest wymagany do przejścia fabuły?
- Poziom trudności bossa/zalecany poziom pokonania bossa
Przykładowo: Robak daje obecnie ~14k expa za pokonanie, Czarna Pantera ~10k; Robak (wg bestiariusza) przeznaczony jest na poziom 97, Pantera na poziom 99; jeden z nich jest wymagany do przejścia dalej fabuły - drugi nie. Nawet kierując się ww. wyznacznikami mamy tutaj dziwny precedens, gdzie wcześniejszy boss daje więcej expa ale ok.
O ile zwiększenie tego expa itd.? Pokusiłbym się nawet i o stwierdzenie, że dziesięciokrotnie - tak, x10. w obecnej formie dawałoby to około 1/20 poziomu za bossa (w przypadku tych wyżej), natomiast bossy pokroju Talosa czy Mangaro dawałyby bliżej koło 1/3 poziomu - adekwatnie do poziomu trudności. Jednak będę realistą i stwierdzę, że zwiększenie tego o x5 będzie już znaczącą zmianą.
Nagrody w postaci AP/Złota są trochę cięższe do rozpatrzenia, ale wyznacznikiem jak dla mnie jest sam fakt, że za Sekrety Pustynnych Grót dostajemy...100k złota - gdzie tyle, to za samego Talosa powinno wypadać. W skrócie - więcej, nawet jeśli nagrody z walki w postaci przedmiotów są już dobre.
Po drugie - questy. Myślę, że bossy po zmianach byłyby idealnym wyznacznikiem, w jaką stronę iść z questami. Niech questy pokroju "Zbierz 20 piórek" dają tyle, ile dają obecne "trudne" questy, natomiast zadania jak Tajemnice Scythe niech wynagradzają gracza co najmniej 1/5 poziomu. Uderzamy moment, gdzie wbicie jednego poziomu wymaga zdobycia 2kk expa, 100k za wyrzucenie tysięcy energii na dodatkową czynność to jest nic i sprawia, że wykonywanie tych zadań przed osiągnięciem max lvl nie jest jakkolwiek wynagradzające.
Po trzecie - dajmy igrzyska/króla góry, żeby ludziom chciało się wbijać szybciej poziom i zapewnijmy opcje na wbicie szybciej poziomu.
Tl;dr: Questy/bossy dają mało exp, zmienić na więcej exp

Odpowiedź z cytatem
