Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 21

Temat: Opowiadanie o ludziach którzy mi pomogli.

  1. #1

    Opowiadanie o ludziach którzy mi pomogli.

    Opowiadanie o ludziach którzy mi pomogli.

    Pewnego dnia a mianowicie 4 grudnia 2016r przypomniałem sobie o grze w którą kiedyś grałem. Postanowiłem się zalogować. Swoją grę zaczęłem jeszcze w 2012 roku ale ją zakończyłem wbijając 62 poziom.

    Tego dnia spotkałem gracza o nicku Negativ. Podarował mi on wtedy 2 itemki +6: Astralna Szata, Astralny Pierścień. Bardzo się ucieszyłem, pomogło mi to w grze. Dni mijały a ja wbijałem poziomy.. Poznałem wtedy Hatsona który został moim najlepszym kolegą, wymienialiśmy razem mini, pisaliśmy itp..

    Gdy wbiłem 65 poziom zmieniłem swój Nick Prutek → Westers oraz kupiłem sobie outfit. Poznałem Fannindela. Niestety z Hatsonem straciłem kontakt poprzez kłótnię. Fannindel mnie pocieszał, dużo mi pomagał. Ułożył mi statystyki, pomógł w skryptach, wytłumaczył jak działa kowal. Właśnie wtedy wykułem swoje pierwsze eq +6. Był to mój czas w którym rozwijałem się najszybciej. Nauczyłem się pvp, wbiłem najpierw brąz, potem srebro. Do tego czasu Fannindel jest dla mnie jedną z najważniejszych osób w tej grze.

    Poznałem Kopiera, który zaproponował mi dojście do drużyny Night Rider. Zgodziłem się i nie żałuję.. Była w niej Patii z którą się bardzo dobrze dogadywałem. Chodziliśmy razem na IŚ, KG. Spędzaliśmy dużo czasu razem ale...

    Tak już w życiu jest, że wszystko co dobre szybko się kończy... Patii nie miała już czasu na grę i musiała zakończyć swoją przygodę. Jako iż znaliśmy się kilka miesięcy, spędzaliśmy ze sobą czas a ze wszystkich znajomych byłem najbiedniejszy dostałem wszystko co miała min. Eq+3. mikstury, karty, gemy. Było smutno ale czas leczy rany i przeszło utrzymujemy kontakt poza grą.. Potem czas nadszedł na Kopiera jest on w klasie maturalnej i nie ma czasu na grę a więc jest bardzo rzadko. Przyszedł też czas na 66 lvl. Dzięki Kopierowi poznałem przyjaciółkę, mowa o Roses, walczyliśmy na 40 poziomie, potem się usunęła niestety było mi bardzo przykro ale wróciła i znów było fajnie i znów się usunęła i znów było smutno ale już wróciła i teraz jest bardzo fajnie <3. W lutym bierzemy ślub.

    Postanowiłem odejść z nieaktywnej już drużyny. Poznałem graczy Platynowy i Spectator. Platynowy zaproponował mi dojście do legendarnego Dyrkonu, zaczęłem się zastanawiać a finalnie przyjął gracza o nicku Muszolot. Spectator zaprosił mnie do swojej drużyny Energy Team. Spectator wytłumaczył mi wszystko czego nie wiedziałem, spędzałem z nim całe noce, do teamu doszła nowa osoba: Kopelantka. Zrozumiałem, że w tej grze nie liczy się tylko pvp, eq ale relacje z innymi. Spędziałem coraz więcej czasu z nimi. Przez wakacje moja aktywność była bardzo mała ale energię spalałem. Przez ten cały czas uzupełniałem eq, nabijałem gemy, zdolności, testowałem techniki pvp. Wygrałem swojego pierwszego króla góry we wrześniu. Wbiłem także 67 poziom.

    W międzyczasie poznałem dużo osób. Razem ze Specem dołączyliśmy do Teamu IŚ. Był tam Asasynek, Dorek, Sylva. Wygrałem swoje pierwsze Igrzyska Śmierci w życiu. Byliśmy potęgą, prawie każde IŚ były nasze, praktycznie każdy wygrał, wtedy team się rozpadł przez Alvi. Na następne Igrzyska poszliśmy już w nowym składzie: Ja, Dewastator Leon Full, Spectator, Legendar. Na początku nam nie szło lecz się nie poddawaliśmy. Kolejna moja wygrana.

    Razem z Sylvą postanowiliśmy zacząć kuć eq +7/8. Miałem limit żetonów. Wykułem swoje pierwsze eq +7 z którego bardzo się cieszyłem były to Czarcie Buty. Wydaliśmy 12k żetonów ale się opłacało poprawiłem sobie eq do tego stopnia, że postanowiłem znów spróbować swoich sił w pvp. Zablokowałem sobie lvl, bez zmiany stat oraz pożyczania eq wbiłem najpierw Golda auto Potem Srebro manu, było coraz mniej przeciwników ale udało mi się wbić Golda Manu. A z tym top1. Wiem, że to żadne osiągnięcie, ponieważ pvp w 2017 roku już nie istniało.

    Do drużyny dochodzi Quusan. Nie mogłem się do niego przyzwyczaić i niestety popsułem sobie przez to kontakty ze wszystkimi znajomymi, ale jakoś je odbudowałem. Przyszedł czas na Event Świąteczny. Biliśmy Krakeny, wysyłaliśmy prezenty.. Święta minęły idealnie nie tylko w grze ale także w Realu. Sylwester.. no i się zaczęło…

    Widzu znalazł sobie dziewczynę. Nie miał już czasu na grę i niestety postanowił zakończyć swoją przygodę. Rozdał EQ. Cieszyłem się jego szczęściem, ale było mi smutno, że te najlepsze czasy już nigdy nie powrócą. No niestety zostałem w MFO sam. Z widzem gramy w Clasha,. utrzymujemy kontakt poza grą.

    Także to by było na tyle tego opowiadania. Dziękuję wszystkim, gdyby nie wy to by mnie tutaj nie było.

  2. #2
    Z prezki Westers.

    Przekopiowanie cudzej prezki na forum i założenie o niej osobnego tematu - bez komentarza.

  3. #3
    Cytat Napisał DEWASTATOR Leon Full Zobacz post
    Z prezki Westers.

    Przekopiowanie cudzej prezki na forum i założenie o niej osobnego tematu - bez komentarza.
    To moje opowiadanie o ludziach którzy mi pomogli.

  4. #4
    Użytkownik
    Dołączył
    10-03-2012
    Postów
    18
    Cytat Napisał Kim Chi Zobacz post
    To moje opowiadanie o ludziach którzy mi pomogli.
    Nie przypominam sobie żebyś chodził ze Specem na Igrzyska
    Kułeś EQ z Sylvą?
    Dołączyłeś do drużyny Energy Team?
    Zmieniłeś swój nick?
    Ostatnio edytowane przez Westers ; 13-01-2018 o 10:30

  5. #5
    Użytkownik Avatar musaraj
    Dołączył
    11-05-2011
    Postów
    5,241
    Fajnie.
    Kolejna osoba usuwa konto i mi nie oddaje EQ. No super.

  6. #6
    XD

  7. #7
    Użytkownik Avatar Koridor
    Dołączył
    23-12-2011
    Postów
    3,446
    Kim Chi, świetne opowiadanie.
    Tak ciekawe, że aż dam Ci 100k za poprawę humoru. Napisz w grze.

  8. #8
    Użytkownik
    Dołączył
    21-05-2012
    Postów
    608
    Twierdzisz że rozbawienie cię jest warte tylko 100k?
    Albo jesteś skąpy, albo za nisko się cenisz.

    Jak dla mnie to 1kk powinieneś dać minimalnie.

    A opowiadanie jest piękne, widać w tym prawdziwego dobrodusznego kimchiego

  9. #9
    Użytkownik Avatar Panda
    Dołączył
    19-11-2012
    Postów
    167
    Cytat Napisał Leonardo Zobacz post
    Twierdzisz że rozbawienie cię jest warte tylko 100k?
    Albo jesteś skąpy, albo za nisko się cenisz.

    Jak dla mnie to 1kk powinieneś dać minimalnie.

    A opowiadanie jest piękne, widać w tym prawdziwego dobrodusznego kimchiego
    To chyba troll, bo całość jaest słowo w słowo z prezentacji gracza Westers... Dziwne to

  10. #10
    Użytkownik
    Dołączył
    21-05-2012
    Postów
    608
    A może to gracz westeros skopiował to z forum?

    Nigdy bym nie podejrzewał kim chi o bycie kopiarą. Nigdy.

  11. #11
    Użytkownik
    Dołączył
    10-03-2012
    Postów
    18
    Cytat Napisał Leonardo Zobacz post
    A może to gracz westeros skopiował to z forum?

    Nigdy bym nie podejrzewał kim chi o bycie kopiarą. Nigdy.
    To jesteś w błędzie ;D

  12. #12
    Użytkownik Avatar Koridor
    Dołączył
    23-12-2011
    Postów
    3,446
    Twierdzisz że rozbawienie cię jest warte tylko 100k?
    Albo jesteś skąpy, albo za nisko się cenisz.

    Jak dla mnie to 1kk powinieneś dać minimalnie.

    A opowiadanie jest piękne, widać w tym prawdziwego dobrodusznego kimchiego
    Hmm... Masz rację. Dam 1kk. W końcu trzeba doceniać taki kunszt...

  13. #13
    Użytkownik Avatar Panda
    Dołączył
    19-11-2012
    Postów
    167
    Cytat Napisał Koridor Zobacz post
    Hmm... Masz rację. Dam 1kk. W końcu trzeba doceniać taki kunszt...
    !!! Co za przypadek... mi też zdarzyło się coś takiego.

    Pewnego dnia a mianowicie 4 grudnia 2016r przypomniałem sobie o grze w którą kiedyś grałem. Postanowiłem się zalogować. Swoją grę zaczęłem jeszcze w 2012 roku ale ją zakończyłem wbijając 62 poziom.

    Tego dnia spotkałem gracza o nicku Negativ. Podarował mi on wtedy 2 itemki +6: Astralna Szata, Astralny Pierścień. Bardzo się ucieszyłem, pomogło mi to w grze. Dni mijały a ja wbijałem poziomy.. Poznałem wtedy Hatsona który został moim najlepszym kolegą, wymienialiśmy razem mini, pisaliśmy itp..

    Gdy wbiłem 65 poziom zmieniłem swój Nick Prutek → Westers oraz kupiłem sobie outfit. Poznałem Fannindela. Niestety z Hatsonem straciłem kontakt poprzez kłótnię. Fannindel mnie pocieszał, dużo mi pomagał. Ułożył mi statystyki, pomógł w skryptach, wytłumaczył jak działa kowal. Właśnie wtedy wykułem swoje pierwsze eq +6. Był to mój czas w którym rozwijałem się najszybciej. Nauczyłem się pvp, wbiłem najpierw brąz, potem srebro. Do tego czasu Fannindel jest dla mnie jedną z najważniejszych osób w tej grze.

    Poznałem Kopiera, który zaproponował mi dojście do drużyny Night Rider. Zgodziłem się i nie żałuję.. Była w niej Patii z którą się bardzo dobrze dogadywałem. Chodziliśmy razem na IŚ, KG. Spędzaliśmy dużo czasu razem ale...

    Tak już w życiu jest, że wszystko co dobre szybko się kończy... Patii nie miała już czasu na grę i musiała zakończyć swoją przygodę. Jako iż znaliśmy się kilka miesięcy, spędzaliśmy ze sobą czas a ze wszystkich znajomych byłem najbiedniejszy dostałem wszystko co miała min. Eq+3. mikstury, karty, gemy. Było smutno ale czas leczy rany i przeszło utrzymujemy kontakt poza grą.. Potem czas nadszedł na Kopiera jest on w klasie maturalnej i nie ma czasu na grę a więc jest bardzo rzadko. Przyszedł też czas na 66 lvl. Dzięki Kopierowi poznałem przyjaciółkę, mowa o Roses, walczyliśmy na 40 poziomie, potem się usunęła niestety było mi bardzo przykro ale wróciła i znów było fajnie i znów się usunęła i znów było smutno ale już wróciła i teraz jest bardzo fajnie <3. W lutym bierzemy ślub.

    Postanowiłem odejść z nieaktywnej już drużyny. Poznałem graczy Platynowy i Spectator. Platynowy zaproponował mi dojście do legendarnego Dyrkonu, zaczęłem się zastanawiać a finalnie przyjął gracza o nicku Muszolot. Spectator zaprosił mnie do swojej drużyny Energy Team. Spectator wytłumaczył mi wszystko czego nie wiedziałem, spędzałem z nim całe noce, do teamu doszła nowa osoba: Kopelantka. Zrozumiałem, że w tej grze nie liczy się tylko pvp, eq ale relacje z innymi. Spędziałem coraz więcej czasu z nimi. Przez wakacje moja aktywność była bardzo mała ale energię spalałem. Przez ten cały czas uzupełniałem eq, nabijałem gemy, zdolności, testowałem techniki pvp. Wygrałem swojego pierwszego króla góry we wrześniu. Wbiłem także 67 poziom.

    W międzyczasie poznałem dużo osób. Razem ze Specem dołączyliśmy do Teamu IŚ. Był tam Asasynek, Dorek, Sylva. Wygrałem swoje pierwsze Igrzyska Śmierci w życiu. Byliśmy potęgą, prawie każde IŚ były nasze, praktycznie każdy wygrał, wtedy team się rozpadł przez Alvi. Na następne Igrzyska poszliśmy już w nowym składzie: Ja, Dewastator Leon Full, Spectator, Legendar. Na początku nam nie szło lecz się nie poddawaliśmy. Kolejna moja wygrana.

    Razem z Sylvą postanowiliśmy zacząć kuć eq +7/8. Miałem limit żetonów. Wykułem swoje pierwsze eq +7 z którego bardzo się cieszyłem były to Czarcie Buty. Wydaliśmy 12k żetonów ale się opłacało poprawiłem sobie eq do tego stopnia, że postanowiłem znów spróbować swoich sił w pvp. Zablokowałem sobie lvl, bez zmiany stat oraz pożyczania eq wbiłem najpierw Golda auto Potem Srebro manu, było coraz mniej przeciwników ale udało mi się wbić Golda Manu. A z tym top1. Wiem, że to żadne osiągnięcie, ponieważ pvp w 2017 roku już nie istniało.

    Do drużyny dochodzi Quusan. Nie mogłem się do niego przyzwyczaić i niestety popsułem sobie przez to kontakty ze wszystkimi znajomymi, ale jakoś je odbudowałem. Przyszedł czas na Event Świąteczny. Biliśmy Krakeny, wysyłaliśmy prezenty.. Święta minęły idealnie nie tylko w grze ale także w Realu. Sylwester.. no i się zaczęło…

    Widzu znalazł sobie dziewczynę. Nie miał już czasu na grę i niestety postanowił zakończyć swoją przygodę. Rozdał EQ. Cieszyłem się jego szczęściem, ale było mi smutno, że te najlepsze czasy już nigdy nie powrócą. No niestety zostałem w MFO sam. Z widzem gramy w Clasha,. utrzymujemy kontakt poza grą.

    Także to by było na tyle tego opowiadania. Dziękuję wszystkim, gdyby nie wy to by mnie tutaj nie było.


    Dawaj kase

  14. #14
    Użytkownik
    Dołączył
    21-05-2012
    Postów
    608
    Co za kopiara z ciebie

  15. #15
    Fannindel mnie pocieszał, dużo mi pomagał.
    To i "legendarnego dyrkonu" mnie rozwaliło, 10/10

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •