najgorszy i najbardziej nieudany event z całej gry, aż się odechciało grac! Gorąco nie polecam!
Podgląd wydruku
najgorszy i najbardziej nieudany event z całej gry, aż się odechciało grac! Gorąco nie polecam!
Przecież nie trzeba bić Gremlinów i Grinchów przez 24 dni eventu, a nawet nie jest wskazane, bo marnowałaby się energia... Jeśli przed eventem wymieniało się bossy codziennie, to teraz można poświęcić tę energię na event i wymieniać je co 2 dni.
Event powinien być przyjemny i ciekawy, a ten jest frustrujący! Wpierw niewypał z wrednym gremlinem, event stanowczo za dlugi, a global to pomyłka i już jest przekombinowane bo jest wszystkiego za dużo i się boje co jeszcze będzie po 24
Wredny jest bardzo losowym minibossem i było pewne, że zbalansowanie go będzie trudne. Obecna jego wersja jest odpowiednio zbalansowana, trzeba pamiętać także, że jego codzienne bicie nie jest wymagane. Rok temu ktoś dał propozycję by powstał jakiś prosty kalendarz adwentowy, by za codzienne logowanie coś się dostawało, a więc powstał razem z otoczką fabularną. Ile twoim zdaniem powinien trwać kalendarz adwentowy? Dlaczego global to pomyłka? Mi on osobiście bardzo się podoba, jako prezent rozdaje statusy, jako stworek z zębami pożera niegrzeczne dzieci.
Wrednego Gremlina ubijam teraz znacznie częściej, ale mimo wszystko nadal jest irytujący. Nie wiem, czy jest ubijalny przez tzn. "randomów", ale ja mam problemy bijąc go w eq +6 i gemach v2. Niestety bez turkusów. Jest szansa na kartę, więc jak na moje warto bić go 24 razy.
Co do globala to biłem go może 2-3 razy. Wszystkie walki wygrane bez większego problemu. Nie rozumiem za bardzo sensu tego mini-bossa. Bije się go dobre 20 minut, a większość walki to atakowanie, ładowanie many i ew. zdejmowanie statusów.
Grinch powinien "bardziej losowo" psuć nam podwójne tury. Aktualnie często przegrywam, ponieważ pomimo 50% odporności na spowolnienie i 360 speeda i tak mnie dubluje spowolnieniem, które daje w odpowiednim momencie (zgaduje właśnie, że tak ma w skrypcie)
200 eny na gremliny dziennie, a pozostałe 200 (24h == 400 eny) można poświęcić na wymianę mini-bossów, lub expienie poza mapą eventową. Nie muszę też chyba wspominać o tym, że codziennie spalanie energi na gremlinach pomoże w zdobyciu kolekcjonerskiego itemu i kilkunastu unikatów.
Bo świąteczny nie może być za trudny, no logiczne
Grinch jest jak herszt, nie udaje ci się ubić solo, wezwij pomoc ;)Cytat:
Grinch powinien "bardziej losowo" psuć nam podwójne tury. Aktualnie często przegrywam, ponieważ pomimo 50% odporności na spowolnienie i 360 speeda i tak mnie dubluje spowolnieniem, które daje w odpowiednim momencie (zgaduje właśnie, że tak ma w skrypcie)
co do monotonności macie racje, niby nie taką zupełną, ale również się z tym zgadzam
mam nadzieję, że 24 wyjdzie lepiej
Grinch jest idealnym minibossem. Taki fajny, łopatologiczny. Bicie go to czysta przyjemność, przynajmniej dla mnie.
Jeśli chodzi o cały event, oceniam go pozytywnie, nawet więcej - odnoszę wręcz wrażenie, że jest jakby skrojony pode mnie. Możliwość brania zysków na wszystkich postaciach? Limit mobków na dzień? Wymaganie cierpliwości i systematyczności? Schemat respienia globala promujący osoby, które mogą sobie zostawić postacie w rożnych miejscach? Naprawdę ciężko by było wymyślić coś lepszego.
To jest zresztą dużą wadą tego eventu o której nikt nie mówi. To jak promuje osoby z wieloma postaciami jest nierealne. Wyciągam 200k dziennie bez wysiłku (czyli 5kk z całego eventu bez zużywania eny). Osoba z jedną postacią nie ma tu czego szukać. A wy narzekacie na jakieś małostki typu "łeee, Grinch za trudny bo mi duble psuje, łeee, Wredny Gremlin się na mnie krzywo patrzy".
Jak mowa o tym ostatnim - od czasu nerfa nie sprawia mi problemów na żadnej postaci. Nie narzekam.
Jeśli czegoś mogę się czepić, to - poza rażącym niezbalansowaniem eventu wobec kont z małą ilością postaci - kłuje po oczach warstwa fabularna. Mapy są piękne. Muzyka jest cudowna. Ale fabuła i content wygląda na wrzucany losowo do jednego wielkiego kotła, w którym machnięto raz łyżką i posypano bazylią i oregano. Przywozi mnie Mikołaj, mówi żebym znalazł repelent. Wątek repelentu nie pojawia się już nigdzie później, nasza postać nie próbuje go znaleźć, nic. Można było równie dobrze nie wspominać.
Idę do fabryki prezentów (pominę motyw z "śpieszę się, nie mam czasu skracać sobie drogi" xd), po drodze mijam Gremlina. Chcę go zabić, bo to gremlin wredny - nope, nie da się. Wchodzę do fabryki, repelentu jak nie było tak nie ma. O, jakaś pusta tablica z oknem dialogowym. Ktoś zerwał wszystkie notatki! Super - trzeba je znaleźć i będę mógł coś robić. 2 godziny sprawdzania każdego pola w całym evencie, notatek ani widu, ani słychu. Po co ta tablica jest wyróżniona? Czemu na niektórych polach są dosyć ewidentnie rozrzucone kartki, których nie da się zebrać/przeczytać?
Czy ta tablica ma sobie tak wisieć i razić mnie po oczach tym niebieskim pytajnikiem, czy coś przeoczyłem i ta tablica kryje jakąś wielką tajemnicę? Jeżeli nie, to po.jaki.jasny.piorun.ma.ten.niebieski.pytajnik.
I czemu jak już zabiję Wrednego Gremlina, to ten mnie nie przepuści? Przechodzę koło niego, a ten "nie chcę z tobą rozmawiać". Ja też nie chcę, chciałem przejść.
Grzechem głównym tego eventu jest to, że podzielenie go na 2 (a nawet i 3) części nie wyszło aż tak płynnie. Do tego sprawia wrażenie wymagającego dużej i ciągłej uwagi. Nie mam pojęcia, ile mam zebrać fragmentów gotowych na 24 grudnia, ile gotowych zabawek, żeby mieć szanse na przedmiot kolekcjonerski. Nie mam pojęcia, gdzie mam znaleźć ten nieszczęsny repelent. Nie mam pojęcia, po co mam kupować zaległe klucze i co dostanę za otworzenie wszystkich drzwi. Przychodzę na event i nie wiem nic.
- - - - - - - - - -
Ale jak wspomniałem, ogólne wrażenie pozytywne
Bardzo fajny event, chyba lepszy nawet od wielkanocnego z racji tego że jednak nie tracimy aż tyle czasu na wszystko
wredny - na początku masakra, bić się odechciewało, ale po kilku dniach robienia dyktanda się przekonałam (być może to zasługa tych nerfów) i teraz bez większych problemów robię na 3 a dziś nawet na 4 postaciach (na trzech za 1 razem, na czwartej za 4 razem (ale też kwestia nieuwagi, bo były 2 remisy z czego 1 można było spoko wygrać przy podleczeniu się)). Komu nie pasuje to pozostaje dyktando, w sumie też dość łatwe.
grinch i gobliny - rewelka. Wreszcie jakiś sensowny limit i nie trzeba wszystkiego najwyższą postacią trzaskać. Szkoda że w innych eventach czegoś takiego nie ma.
global - bardzo fajny, dość jasny system ostrzegania kiedy się pojawi, wiec bieganie i otwieranie paczek jest przyjemnością, w porównaniu do ostatniego z halloween i szwankującego dźwięku to niebo i ziemia.
Wiec podsumowując bardzo pozytywnie, nawet jak się ma kilka postaci to nie traci się mnóstwa czasu tak jak chociażby w Wielkanoc.
Jedyne czego się obawiam to 2 części i składania tych zabawek i pakowania prezentów, żeby nie wyszło że przy kilkuset częściach uzbiera się z tego kilka-kilkanaście godzin ciągłej aktywności.