-
Minibossy z Nordii
https://forum.mfo3.pl/showthread.php...ibossy-z-Devos
Przed 5 laty założyłem powyższy temat, żeby po ponad 5 latach od wyjścia upka Devos poznać opinie ludzi nt. bossów z Devos
No to teraz chyba czas na Nordię, ja jestem wielkim fanem Lavosa i Fenrisa
Zapraszam do głosowania w ankiecie, a jak ktoś chce, to i do szerszych komentarzy ;)
-
lavos i nixxly są fajne, bo nie trzeba 3-4 osób, żeby je pokonać, oraz ponieważ są 24h, więc nie trzeba ich respić.
Szkoda, że behemoty i lilithy są cięższe :/
-
nixxly i fenris sa ok bo da sie swobodnie bic w mniejszej grupie (nixxly tez w pojedynke) bez wiekszych problemow. kazdy inny miniboss z tej aktualizacji spamuje statusami albo ma jakies mechaniki, ktore to w jakims zakresie utrudniaja.
nie podoba mi sie tez to, ze wiekszosc z nich raczej nie jest do swobodnego ubicia solo nawet na 90-100 poziomie.
-
Nixx.
Dropi eq, z którego nadal często się korzysta na 80lv oraz respi się codziennie o północy. Ale najważniejsze - ze względu na jej skillset i bezatrowy atak, zawsze na luzie można ją solować na 80lv w eq+6 z 100% wr bez używania żadnych mikstur specjalnych.
Tymczasem lavos ze śmiercią przez 4, ogniem, 50 kończącymi ciosami i gorszym dropem.
Na 2 miejsce dałbym Fenka ze względu na wargi - jest to IMO najlepsze expowisko w całej Nordii - duży exp, bardzo niska trudność, drop kłów i jeszcze respienie miniacza + sam Fenris też jest bardzo prosty.
-
Nixxly - skradła moje serce
Lavos - spoko miniak, fajnie się odblokowuje, ale wpierdzielogenny przy biciu w dwójkę przez jego skille xd
Fenris - spośród respialnych chyba najłatwiejszy do zbicia, choć EQ przeciętnie mocne
Monken - przy odpornościach i dobrym skrypcie spoko, ale EQ też niespecjalne fajne
Gigant - fajne EQ, w miarę prosty, ale dopiero przy dobrym skrypcie
Arktos - trochę jak przekleństwo, potrafił niemile zaskakiwać ;d na plus jednak motyw ściany, zbierania kostek i całości plansz związanych z jego królestwem.
Maszynka - odblokowywałem późno, fajna sprawa nawet na 100 lvl, na plus
Wendigo - nie lubię globali, ale kompleks map bardzo na plus
Ogólnie po wprowadzeniu nowego update zaczynam mieć coraz większy sentyment do Nordii. Takiego sentymentu do Scythe+Kurthus na pewno będę mieć po kolejnej aktualizacji.
-
Fenek fajny, po ubiciu go tyle razy pewnie plasuje się dla mnie wyżej od Lavosa.
Już i tak się mocno rozpisałem w temacie mini w innym temacie, więc nie będę więcej.
Zagłosowałem na Lavosa, ale szczerze to Nixx mi się najbardziej podoba. Więc my fault w głosowaniu, cusz.
-
Nixxly
Jego niskie defy sprawiają, że dość szybko można zbić mu HP do 0 dając piękne możliwości dobijania, a ze względu na to, że nie nawala żadnymi poważniejszymi statusami, to wystarczy się skupić na samym defie.
Lavos
Jest czasochłonny, bicie go w mniej niż 3-4 osoby zniechęca, bo jest tankowaty, zadaje ogromne obrażenia, a do tego co pare tur nawala statusy takie jak uśpienie, paraliż, klątwa przy jednoczesnym posiadaniu mobilki/skupienie co strasznie przedłuża walkę.
Fenris
Walka zależy od tego jak dobrze trafimy normą.
Fajnie, że dostajemy bonusowe itemki za futerka co z pewnością uszczęśliwi pechowemu graczowi dzień.
Monkenstein
Nie miałem z nim dużo do czynienia lecz powiem tyle, że główna walka opiera się na tym, by za wszelką cenę nie mieć Zombie + może nadać ten status jednocześnie przy nadaniu klątwy czy pomylenia (co jest również kluczowe przy zdejmowaniu zombie), więc o ile 1 słaba osoba w teamie zazwyczaj nie przekreśla Mini-Bossa tak tutaj każdy musi być doskonale przygotowany bez wyjątku.
Plusem jest to, że można zrobić duże zapasy Monkeinsteinów.
Kryształowy Gigant
- prosta mechanika,
- skrypt banalny do napisania,
- łatwo się przygotować,
- występuje blisko Nordii,
Oczywiście w walce jest cudny do czasu popełnienia błędu.
Arktos
- często trzeba zmieniać 1 polecenie w skrypcie, dogadywać się z osobami,
- traci się dużo skup,
- trzeba zbierać kostki na bieżąco (dla osób chcący bić Arktosa masowo),
Sama walka jest w miarę w porządku.